Hey!
Na początek przepraszam, że w ogóle nie pisałam. Ale pamiętajcie - sami jesteście pewnie w podobnej sytuacji - ja mam ostatnio masę nauki, a za kilka dni test kończący ostatnie 3 lata. Staram się wyrobić, ale czy ja mam na to wpływ? Po części tak, po części nie. Ale ok!
Dziś podczas zajęć pływania stało się coś, czego się nie spodziewałam - zdajemy na kartę pływacką! Pomyślałam, że nie mam większych szans, mimo, że pływam na oceny celujące i bardzo dobre (och, ta moja nie wiara w siebie xD). Jednak okazało się, że nie było to jakieś nie wiadomo jak trudne. Były trzy ćwiczenia : 8 długości - raz na plecach, raz na brzuchu, przepływ pod wodą bez wynurzania 5m (tutaj mi poszło w miarę dobrze :) ) i skok na nogi. W sumie ... wierzyłam, że zdam i ...
ZDAŁAM <3
Mega się cieszę, choć może to nie jest nie wiadomo co, ale wiecie - zawsze lepiej mieć. Jej odbiór jest zapowiedziany na przyszły czwartek.
A WY MACIE KARTY PŁYWACKIE? JAK BYŁO PRZY ZDAWANIU NA NIE? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz